żyje się po to by podejmować wyzwania
Posted by kozlowskagnieszka w dniu 8 Marzec, 2010
Tak się dziś rozpisałam z tym szukaniem pracy, że w jakimś amoku zaczęłam pisać swój list motywacyjny (swoją drogą taki mi wyszedł, że oooo cudna jestem i baran kto mnie nie zatrudni
)….
Pomijając fakt, że cv powysyłałam do firm, które specjalistów ds personalnych (ładniej to brzmi, niż specjalista ds kadr, który widnieje na mojej pieczątce) nie szukają, wysłałam cv do redakcji studenckiego portalu internetowego <lol>. studentem może już nie jestem od jakiegoś czasu, ale życie studenckie przecież miałam (jak mi brakuje legitymacji i tych zniżek…). Pomijam też fakt, że szukają kogoś kto będzie pisać o sporcie lub muzyce lub kulturze w (moim moim moim pięknym mieście Gdynia…innych też, ale nie są takie śliczne jak Gdynia
)…. a ja na prawdę już nie pamiętam kiedy ostatnio się ukulturalniałam gdziekolwiek… małżeńskie życie czasami po prostu widocznie to uniemożliwia.
No nie ważne.
Wysłałam cv gdzie wysłałam. Może jakaś okazja do cudownej pracy się odnajdzie w tłumie
.
