Tak się zastanwiałam ostatnio.
Są wakacje. Słońce przepięknie świeci, wietrzyk wieje ( u mnie, ten fajny chłodnawy od morza), życie jest takie lekkie, przyjemne i leniwe.
Szłam sobie z moim psem na spacer i patrzyłam na ludzi.
Już pomijam fakt panów w sandałach i skarpetkach…albo tych w krótkich spodenkach bez koszulek w centrum miasta…(ja nie piszę o tych, na których sympatycznie popatrzeć
).
Ale zastanawia mnie jedno. Brak kolorów. Nawet nie na ubraniach ale na twarzach.
Nie mężczyzn…bo ci chyba wolą się nie malować. Ale na twarzach kobiet.
Ja wiem, wiem, że jest gorąco i makijaż mógłby sobie spłynąć, ja rozumiem wygrzewanie się na plaży, ale wieczorne spacery, imprezy i plaże pełne są braku kolorów.
Gdzieniegdzie przewinie się dziewczyna/kobieta z błękitem na powiekach…ale to wszytko.
A co z żółtym, lazurowym, różowym, złotym, pięknym fioletem i innymi cudnymi kolarami lata??
Drogie panie, nie bójcie się eksperymentować.
Zapraszam do stoisk Inglota i za 35zł można sprezentować sobie 5-cio kolorową kasetkę z cieniami, które same sobie wybierzemy.
Ja tak zrobiłam. Wybrałam 5 bajecznie i okropnie kolorowych cieni i zaczęłam się bawić.
Trochę żółtego u góry, połowa oka na niebiesko a obok rozgościł się róż…a po śroku kawałek fioletu. Niby dziwnie co nie? Jakoś nie pasuje do siebie…ale…genialnie to wyszło.
Jeszcze do tego wodoodporny tusz do rzęs (sorry ale te nie-wodoodporne się nie liczą dla mnie), który bajecznie wydłuża i przyczernia to co trzeba.
Na buzię delikatny podkład, nie za ciemny nie za jasny, taki w sam raz. I puder.
A żeby wyglądać na bardziej opaloną machnęłam tym pudrem na kości policzkowe, nosek, brodę i trochę na czoło.
Błyszczyk na usta i gotowe.
Kolorowa papuga na oczach, lekka opalenizna na buzi i wywywające spojrzenie długich rzęs.
Wakacyjne, kolorowe jak drinki.
I na pewno zauważalne. Ale nie w złym znaczeniu.
A jak chcemy coś naturalnego z nutką szaleństwa, co nam szkodzi oczy pomalować właśnie pudrem do twarzy i lekko posypać złotym proszkiem, a kreskę na oczach zastąpi cieńka kreseczka kolorowego cienia do powiek. Rzęsy jak u boginii , buzia muśnięta słońcem
i jesteśmy gotowe.
Plaża, kluby, sklepy, kafeterie, ulice i wszyscy mężczyźni nasi.
DROGIE KOCHANE PANIE. WIĘCEJ KOLORU. W CIUCHACH, NA GŁOWIE NA TWARZY.
KOLOROWE PASKI, BUTY, KOLCZYKI, SPINKI, GUMKI. JEST LATO NIE ZIMA.
NO TO DO DZIEŁA.
TRZEBA SIĘ POKAZAĆ Z NOWEJ WAKACYJNEJ STRONY.
SKOŃCZYĆ Z TYMI NUDNYMI BRĄZAMI A WEJŚĆ W ŚWIAT SOCZYSTYCH KOLORÓW.
POWODZENIA.
ps. może wy macie jakieś ciekawe pomysły??


