Mężczyźni. To ci silni, pokazujący swoją męskość, mięśnie i oczywiście najmądrzejsi na świecie.
To Ci, którzy patrzą na ładne nogi dziewczyny, w swoim towarzystwie gadają same sprośności i obgadują najnowsze samochodowe przeboje…
Skoro mężczyźni to taki typ macho. Czy to chudzielec czy to wieli mięśniak… to dlaczego, niech mi ktoś odpowie: DLACZEGO ONI NOSZĄ TOREBKI???
Idę ulicą, stoję w kolejce, obojetnie gdzie nie spojrzę, a znajdzie się facet z damską torebką.
Ostatnio rozbawił mnie przeogromnie widok, wielkiego osiłka z maleńką, złotą torebusią w wielkiej dłoni.
Oczywiście, że ci panowie, nigdy w życiu zapewne nie kupili by sobie torebki, ani nie wyszli by z kumplami na piwo z torebusią pod pachą… torebki są ich dziewczyn, narzeczonych czy żon, bo tym biednym dziewczętom jest okrrropnie ciężko… ŚMIECH NA SALI PANOWIE.
Ja mam wielką, napełnioną wszystkim torbę. Noszę ją codziennie do pracy czy na uczelnię. Oczywiście mam też te małe, wyjściowe torebeczki..ale w żadnym przypadku nie dałabym mojemu przyszłemu mężowi do noszenia żadnej z nich. Obojętnie jak ciężka by była.
Tu nie chodzi o to, że ja jakaś super woman jestem i nie straszne mi ciężary. Nie. Ja ledwo co donosze siatki z zakupów do domu (dwie
). Ale jakoś nigdy do głowy mi nie przyszło, żeby mój mężczyzna taśtał za mną moją właśna kochaną torebkę.
Głupio by wyglądał, tak jak ci wszyscy męscy mężczyźni z kolorowymi torebkami swoich wybranek.
Ja rozumiem jakąś siatkę, aktówkę, walizkę czy torbę….ok, mogą być ciężkie, panie mogą być zmęczone itp. itd…ale DROGIE PANIE nie dawajcie swoim PANOM torebek do noszenia. Przecież wyglądają na prawdę śmiesznie. Inni mężczyźni mają z nich , pisząc językiem dzisiejszej młodzieży „bekę” i to jaką.
A może drodzy Panowie dacie ubrać się w spódnice i założycie buciki na obcasikach?? Wtedy ja torebek czepiać się nie będę.
Pozdrawiam
Ja, która sama nosi torebkę
